• Wpisów:171
  • Średnio co: 7 dni
  • Ostatni wpis:2 lata temu, 16:07
  • Licznik odwiedzin:10 512 / 1257 dni
Jesteś niezalogowany. Niektóre wpisy dostępne są tylko dla znajomych.
 
Było sobie żytko na święta
 

 
Zawsze mi się podobał i w końcu mój ☺





Nowa torba



 

 
Uwielbiam matowe pomadki więc firma Oriflame wprowadzając tą pomadkę, jak dla mnie trafiła w 10 . Jeszcze do tego szminka okazała się jakościowo fantastyczna ! Bardzo trwała, kremowa konsystencja, piękne, nasycone kolory. To chyba najlepsza matowa pomadka, jaką udało mi się znaleźć i przetestować. Berry Crush - niesamowita pigmentacja, długotrwały efekt, nie ściera się, nie rozmazuje, wytrzymała całowanie, jedzenie i picie I ta cudowna, kremowa konsystencja. Jest bardzo trwała choć może nie tak bardzo jak Revlon Colorstay ale również długo utrzymuje się na ustach. Tworzy intensywne, satynowe wykończenie. Odrobinę wysusza usta, ale to jest jej jedyny drobny mankament.
Polecam ją wszystkim swoim klientkom. Sama też się w nią zaopatruję

  • awatar patrycja_eff: zastanawialam sie nad nia ostatnio i nie wzielam :( nastepnym razem napewno zamowie :)
  • awatar tica: Ten najjaśniejszy odcień chętnie bym nabyła :)
  • awatar Zakira Luna: Wlaśnie sie za jakąs rozglądałam i nie mogłam się zdecydować:)
Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (3) ›
 

 
Ostatnio bardzo podobają mi się takie zestawienia kolorystyczne: granat z bielą, granat z beżem, grant z czerwienią. Dlatego postanowiłam ożywić swoją wiosenną garderobę takimi zestawieniami. Kupiłam granatowe spodnie o których już dawno myślałam, granatową z dodatkiem niebieskiego torebkę oraz szal- który łączy trzy kolory biały, granatowy i czerwony. Mam nadzieję że w najbliższym czasie uda mi się dokupić do tych spodni jakiś kwiecisty żakiet i bluzeczkę (widziałam w Orsay) granatową w czerwone maki.

Spodnie Orsay -139 zł
Torba Orsay - 90 zł
Szal - Orsay - 49 zł







Z nowości jest jeszcze ta pikowana kurteczka, którą zakupiłam na wiosnę w sklepie prywatnym - 145 zł








I buciki






Pozdrawiam wiosennie !
Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (5) ›
 

 
Jestem bardzo szczęśliwa, ponieważ dzisiaj zrobiłam sobie długo wyczekiwany tatuaż. Bardzo bałam się bólu. A tu proszę, jak się bardzo czegoś pragnie można pokonać swoje słabości i dopiero gdy pokona się swoje słabości, można nazywać siebie wielkim !
 

 
Przyroda przeczuwa już wiosnę, ja również. Bardzo ciepły luty. Rano słychać już czasami śpiew ptaków, a słońce którego w ostatnich dniach było sporo, spowodowało moje ożywienie. W sieciówkach również wiosna całą parą. Sezon Wiosna Lato 2015 będzie odrodzeniem stylu hippie, estetyki lat 60-70'tych i dzieci kwiatów. Powracają dzwony, wzory, frędzle, zamszowe kurtki i jeansowy total look. Ja nie przepadam za stylem hippie i za dzwonami też nie tęsknię. Na szczęście jest duży wybór i w innych trendach można wyszukać coś ciekawego.
Oto co wypatrzyłam:

Szpilki w kolorze beżu i delikatnym zdobieniem - CCC - kupione w promocji -65 zł









Koszula - Reserved - 69 zł
Spodnie - Sh - 30 zł (podobne są w Orsay za 149 zł)








Bluzka z kopertowym przodem H&m - 99 zł urzekła mnie swoją prostotą.




Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (6) ›
 

 
Dawno już nie opisywałam swoich ulubieńców z firmy Oriflame, dlatego przygotowałam dla Was kolejną recenzję z tego cyklu... Dzisiaj na tapetę idzie nawilżający krem do ciała z serii Swedish SPA - moim zdaniem jeden z najlepszych nawilżaczy oferowanych przez firmę Oriflame! Myślę, że tytułem wprowadzenia, warto dodać, że seria Swedish SPA składa się z czterech mniejszych serii, zawierających po kilka produktów, które inspirowane były czterema żywiołami. Prezentowany dziś krem należy do serii inspirowanej powietrzem i jest to chyba moja ulubiona seria, zarówno pod względem działania, jak i pod względem walorów zapachowych...

DZIAŁANIE: Świetny, lekki krem nawilżający. Swego czasu miałam problemy z miejscowym przesuszeniem skóry, w szczególności w okolicach łokci, a skóra rąk nie była tak miękka i gładka, jakbym sobie tego życzyła. Ten balsam skutecznie pomógł mi wyeliminować ten problem. Uwielbiam sięgać po niego również, gdy mam chwilę dla siebie na tzw. domowe SPA - gruba warstwa kremu na całe ciało, maseczka na twarz i relaks!

Przede wszystkim świetnie, świetnie nawilża moją skórę! Zostawia ją gładką i miłą w dotyku, pozostawiając delikatny, świeży zapach, który dość długo się na niej utrzymuje. Nie zauważyłam, żeby krem brudził, czy tłuścił ubrania, ale mimo to warto mu dać chwilę na wchłonięcie się i w tym czasie np. umyć zęby, czy zmyć makijaż. O ile nie nakładamy go grubą warstwą, wchłania się dość dobrze. Jeśli nałożymy go grubą warstwą, to warto dać mu dłuższą chwilę - czasami mimo to w nie wchłania się całkowicie w zagłębieniach skóry.
Polecam !
 

 
Liście Manuka to seria, która ostatnimi tygodniami przeżywa prawdziwe oblężenie w blogosferze Postanowiłam zakupić więc tą serię kosmetyków i wypróbować. W sklepie stacjonarnym trafił mi się zestaw 3 kosmetyków za 21 zł czyli 1 kosmetyk wychodzi gratis. W skład zestawu wchodzi krem, tonik i żel do mycia twarzy.
Zacznę od żelu. Bardzo fajny kosmetyk za małe pieniądze, sięgnę po niego ponownie gdy nie będę miała lepszego pomysłu na zakup żelu oczyszczającego.
Bardzo dobry skład, świeży zapach, w połączeniu z gąbeczką lub szczoteczką do twarzy ładnie oczyszcza, nie podrażnia, nie powoduje przesuszenia. Zauważyłam też, że redukuje zmiany na twarzy do których mam skłonność.







Następny kosmetyk z zestawu to krem nawilżający balans korygująco-ściągający. Bardzo fajny kremik nawilżający, stosuję raz na dzień, a raz na noc, w obu przypadkach się sprawdza. Zostawia zdrowy glow na skórze, nie jest mocno nawilżajacy, ale daje radę jak mam uspokojona skórę. Nie jest komedogenny. Przydaje się jako everyday krem by zmiękczyć skórę i nawilżyć na średnim poziomie gdy mamy nieprzesuszoną a okazjonalnie wypryskową skórę. Posiada fajny męskawy zapach, lekką konsystencję, małą i poręczną tubkę stojącą na zakrętce. Produkt jest wydajny, łatwodostępny, w przyjaznej cenie




I na koniec został tonik. Nie przypadł mi do gustu. Przy stosowaniu 2 razy dziennie może podrażniać cerę. Po użyciu skóra jest ściągnięta. Poza tym, aplikacja tego toniku to istna mordęga. Zniechęcona wielokrotnym psikaniem na wacik postanowiłam psikać nim bezpośrednio na twarz i dopiero przecierać, ale to też jest czasochłonne i wkurzające, bo trzeba zamknąć mocno oczy i wstrzymywać oddech.



Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (2) ›
 

 
Dzisiaj post o mojej ulubionej odżywce do włosów bardzo zniszczonych i suchych Gliss Kur Ultimate Repair. Moje włosy nie są w najgorszym stanie ale są dość suche po rozjaśnianiu dlatego staram się bardzo o nie dbać. Nie prostuję ich, unikam preparatów do stylizacji, które bardzo niszczą włosy, np lakiery do włosów, często je nawilżam olejami i masłem shea i stosuję wiele masek i odżywek na zmianę aby włosy się nie przyzwyczajały. Ostatnim moim odkryciem jest właśnie ta odżywka. Już po pierwszym użyciu włosy były cudownie miękkie, wygładzone (ale nie obciążone!)- włosy są sypkie, wyglądają zdrowo. Odżywka ma piękny zapach, poprawia stan ogólny włosów oraz ułatwia rozczesywanie. Być może to silikony w niej zawarte dają takie wrażenie, ale przyznam, że nigdy wcześniej żadna odżywka z silikonami nie dawała tak rewelacyjnego efektu! Oprócz tego zauważyłam, że końcówki są w zdecydowanie lepszym stanie odkąd stosuję ten produkt. Nie łamią się i są bardziej sprężyste. Ta odżywka będzie często gościć w mojej łazience.
  • awatar redrosette: Używałam i była świetna, zresztą odżywki i szampony Gliss Kur dobrze sprawdzają się na moich włosach. :)
  • awatar Kosmetyczne inspiracje: Jeśli masz włosy suche, rozjasniane to polecam !
  • awatar Evelina (xyz): Właśnie szukałam dobrej odżywki. Nigdy nie byłam przekonana do kosmetyków tej firmy ale myślę, że tę odżywkę wypróbuję. ;3
Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (3) ›
 

 
Dzisiaj zrobiłam sobie kreskę górną. Jestem bardzo zadowolona i rozważam zrobienie dolnej i ust. ☺


  • awatar perasperaadastra81: b.fajna kreska :)
  • awatar Kosmetyczne inspiracje: @choccolate: A druga sprawa, nie chciałam za bardzo wyciągać kreski poza powiekę, bo jak kiedyś skóra straci na jędrności i zacznie opadac to by była jaskółka spadająca :D . To nie liner nie zetrze się wiec trzeba brać wiele aspektów pod uwagę. :)
  • awatar Kosmetyczne inspiracje: @redrosette: A nie chcesz całe sobie zrobić ? Teraz super robią cieniowanie ust -efekt 3 d.
Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (6) ›
 

 
Ostatnie wpisy robiłam jakieś 20 dni temu więc dzisiaj postanowiłam nadrobić zaległości . Uzbierało się troszkę nowości jeśli chodzi o przetestowane kosmetyki jak i zakupione ciuszki. Oto one :


Sukienka Mohito - urzekła mnie swoją prostotą. Postanowiłam ją zakupić na wyjście Walentynkowo - ostatkowe. - 129 zł ( nowa kolekcja)






Bluzka Mohito - wyprzedaż - 39,90. Uwielbiam powściągliwy styl tej sieciówki. Rękaw krótki przyda się więc na wiosnę, która już przecież niebawem .




Spodnie typu boyfriend z przetarciami- Mohito wyprzedaż - 79,90. Moje kolejne. Uwielbiam tego typu spodnie. W nowej kolekcji Mohito są prawie takie same za 169 zł więc sporo zaoszczędziłam. . W jasnym kolorze na wiosnę i lato jak znalazł







I kolej na buciki. Jak zobaczyłam je w CCC zakochałam się w tym fasonie. - 99 zł.







Moje ulubione herbatki. Jestem fanką zielonej herbaty z pigwą. Zawsze obecna jest w mojej kuchni. Piję ją prawie codziennie odkąd ją odkryłam i nadal jest dla mnie tak samo pyszna jak na początku Polecam !




Kilka miesięcy temu postanowiłam dać szansę kuchni japońskiej w pełnym wydaniu i spróbowałam sushi. To nie była miłość od pierwszego zjedzenia . Ale po tym jak moje kubełki smakowe przywykły do smaku marynowanego imbiru i wasabi smak, struktura, zapach, forma i sposób podania doprowadziły mnie do kulinarnej ekstazy .
Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (7) ›
 

 
Kolejnym fajnym produktem z nowości Oriflame, na który warto zwrócić uwagę są automatyczne kredki do oczu. Firma postarała się i cała seria The One jest dużo lepszej jakości niż poprzednia wersja kolorówki. Kredki te są nieco twardsze od poprzednich dzięki temu nie rozmazują się i są bardzo trwałe. Intensywny kolor utrzymuje się na powiece przez cały dzień ! Makijaż wygląda bardzo świeżo. Co ważne nie uczulają oka. Mam nadzieję, że firma Oriflame wprowadzi więcej kolorów tej kredki. - POLECAM!



 

 
Ostatnio do rodziny zapachów Giordani Gold dołącza piękna perfuma - woda perfumowana `Miss Giordani` - stylowa, czarująca i ultrakobieca kompozycja. Pierwsze, co zwróciło moja uwagę to przepiękny flakonik tej wody. Wygląda naprawdę zjawiskowo, jak D&G Rose the one, którą uwielbiam. Elegancki, porządny, szklany flakonik. Piękna ozdoba każdej łazienki lub toaletki.
Zapach wyraża natomiast to co lubię najbardziej – pasję i radość z życia oraz subtelne wyrafinowanie i niepowtarzalny urok. `Miss Giordani` to delikatna, a zarazem elektryzująca i bardzo zmysłowa kompozycja.
Już od pierwszych akordów uwalnia niepowtarzalny aromat, który z każdą chwilą ewoluuje, stając się subtelnym połączeniem szyku i elegancji.
Dzięki owocowym nutom białego grejpfruta, kalabryjskiej bergamotki i soczystego sorbetu mango, `Miss Giordani` uwodzi świeżością już od pierwszych sekund po aplikacji. Z czasem staje się bardziej wyrafinowany dzięki kompozycji kwiatów neroli, białej peoni oraz frezji doprawionych szczyptą czerwonego pieprzu. Całość dopełniają nuty bazy: drzewo sandałowe, wanilia, paczula oraz piżmo.
Woda Miss Giordani wpisuje się idealnie w panujące trendy zapachowe. Doskonale sprawdzi się zarówno na dzień do jeansów i ciepłego swetra jak i na wieczór do czarnej koronkowej sukienki, jest dość trwała i ładnie rozwija się na skórze. Ci którzy znają bestsellerowy zapach Oriflame Giordani Gold będą zaskoczeni lekkością nowego zapachu przy jednoczesnym zachowaniu poczucia klasycznej elegancji. Ja jestem pod wielkim wrażeniem tego zapachu.
Koniecznie poproście o próbkę konsultantkę Oriflame i przetestujcie zapach na własnej skórze.


 

 
Dzisiaj chciałam napisać kilka słów o nowych cieniach do powiek firmy Oriflame. Cienie te albowiem pozytywnie zaskoczył mnie swoją jakością! Fantastycznie rozprowadzają się i trzymają cały dzień. Kolor pod wieczór jest wciąż intensywny, nawet bez bazy! Co również bardzo ważne nie osypują się, co miało miejsce w starej formule. Są bardzo dobrze napigmentowane. Lekko kremowa konsystencja. Można stopniować ich intensywność, osiągając efekty od subtelnego po wyrazisty, a także stosować je na mokro lub jako kredkę do oczu. Zamówiłam je i jestem mega zadowolona ! Posiadam paletkę Pink Mauve i z pewnością dokupię jeszcze kolejne. Przy takiej jakości produktu cena również Was zadowoli. W promocji można je nabyć już za 19,90.






Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (2) ›
 

 
Uwielbiam wyprzedaże, ale z roku na rok albo robię się coraz bardziej wybredna albo w sklepach naprawdę sprzedają już w większości same szmatki, szmateczki i szmatunie. Dlatego mogę stwierdzić, iż w tym roku wyprzedaże obeszły się ze mną bardzo łagodnie.


Bluzka H&M - 20 zł
Kolczyki Orsay - 24 zł







Spódnica Orsay -99 zł



Bluzka Mohito - 39,90





Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (2) ›
 

 
Zima jest, choćby w kalendarzu. Ta tegoroczna, mimo iż nie sprzyja zabawom w śniegu, doskonale nadaje się na spacery. Jest w miarę ciepło, nie pada zbyt często i możemy nadal korzystać z łagodności nowego polskiego klimatu. Wystarczy odpowiedni strój i żadne mrozy nie będą ci straszne.
















 

 
Po przeczytaniu wielu pozytywnych recenzji postanowiłam kupić serie kosmetyków do pielęgnacji włosów Fructis, Goodbye Damage. I okazał się to strzał w dziesiątkę. Najbardziej do gustu przypadła mi odżywka oraz serum. Dlatego swą recenzję zacznę właśnie od tych kosmetyków.

Odżywka - - zdecydowanie najlepszy produkt z całej serii Na moje suche, wysokoporowate włosy działa jak miód. Kosmetyk ma idealną konsystencję. Efekt końcowy był fenomenalny. Miękkie, ujarzmione, błyszczące i wspaniale pachnące włosy. Spełnia wszystkie moje wymagania: ułatwia rozczesywanie, nawilża, zmiękcza włosy, są sypkie i lejące, ładnie błyszczą, nie obciąża.

Serum - według mnie to jeden z najlepszych preparat typu jedwabne serum, jaki stosowałam do tej pory, a było ich wiele, a w tej kategorii cenowej z pewnością najlepszy.
Od razu piszę, że nie scala żadnych końcówek, no niestety rozdwojone końce nadają się tylko do obcięcia. Natomiast serum nałożone na zniszczone partie włosów bardzo dobrze je wygładza, zmiękcza, włosy są miłe w dotyku i błyszczące. Łatwiej się rozczesują. Produkt wchłania się bardzo szybko, nie jest lepki i nie skleja włosów. Konsystencja jest ok, nie za rzadka i nie za gęsta, łatwo go rozprowadzić na włosach. Ma mily zapach, który utrzymuje się dłuższy czas. Atutem jest też cena i łatwa dostępność. Plastikowa butelka z pompką pomaga sprawnie wydobyć odpowiednią dawkę

Maska - jakże cudna reklama przekonała mnie do kupna tego produktu i dobrze. Odżywka Goodbay Damage spisłała się doskonale, więc postanowiłam wybróbować i maskę.
Jeszcze nigdy nie miałam tak gładkich, miękkich i błyszczących włosów, a do tego tak pięknie pachniały. Polecam ta maskę dziewczynom z wysuszonymi włosami, które łatwo się lamia i plączą.
Po użyciu maski szczotka wręcz ślizga się po włosach! Efekt jest świetny szczególnie jeśli pozwolimy włosom wyschnąć, są sprężyste i miękkie.
Ważne jest tez to, ze włosów nie obciąża, ma cudowny owocowy zapach i dobra konsystencje. Polecam!
Szampon - bardzo przyzwoity produkt. Włosy są po nim miękkie, pełne blasku, ładnie pachną. Szampon nie przyspiesza przetłuszczania, a po umyciu włosy są wręcz uniesione u nasady.

Jestem ciekawa czy, ktoś z Was już testował te produkty i jak sprawdziły się na innych włosach niż moje, bo w końcu cała seria jest przeznaczona do tych zniszczonych.


 

 
Sukienka F&F 109 zł - kupiona z myślą o świętach











Torba- Centro - 90 zł,
Kozaki CCC







Kamizelka H&M cena wyjściowa - 149 zł. Mi udało się ją kupić za 75 zł, bo właśnie są wyprzedawane.

Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (9) ›
 

 
Jako małe dziecko, oczywiście w pierwszej kolejności kojarzyłam święta Bożego Narodzenia z prezentami. Chyba każde dziecko uwielbia prezenty! Tak więc i ja nie byłam tu wyjątkiem. W naszej rodzinie prezenty pojawiały się w wigilię już rano. Wstępem do tego było wspólne ubieranie choinki w przeddzień wigilii, które podsycało atmosferę niezwykłości i oczekiwania. Nie mogąc więc usnąć z niecierpliwości , wstawałam skoro świt i biegłam co sił pod choinkę, by sprawdzić, co też tam tym razem znajdę. Wkrótce przestałam oczywiście wierzyć, że to Mikołaj umieszcza tam te prezenty, ale nie umniejszyło to mojej radości z otrzymywania podarunków.
Myślę, że wielu z nas z chęcią wraca do wspomnień z dzieciństwa. Dorosłe życie przynosi wiele obowiązków, wiele odpowiedzialności i niestety także - wiele rozczarowań. Dlatego czasami tęsknimy za czasami, w których nie musieliśmy martwić się o jutro, gdy to nas otaczano opieką, i gdy otoczeni byliśmy ludźmi znającymi rozwiązanie w każdej trudnej dla nas sytuacji. Potem - nastał czas dojrzewania, poznawania świata na własną rękę. Powoli, niedostrzegalnie wkroczyliśmy w dorosłość - etap, w którym to już na naszych barkach spoczywają obowiązki, to my musimy znajdować odpowiedzi. Życie nie jest już tak różowe i radosne, jak było kiedyś. Coś się zmieniło - coś, czego nie możemy odwrócić.
Dlatego dbajmy o to, by święta miały dalej swój urok... choć po części jak te z dzieciństwa...



  • awatar Wiedźma1: Święta to jeden z najpiękniejszych okresów w ciągu roku. Od dziecka kocham tą atmosferę, wspólne ubieranie choinki, prezenty. Ma to swoją magię dlatego trzeba pielęgnować tradycję świąt Bożego Narodzenia :)
  • awatar Say something ♥♫: :) też to nadal kocham mimo iż mam 15 lat + zapraszam do mnie :D
Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (2) ›
 

 
W dzisiejszym poście będzie troszkę o kosmetykach zakupionych w grudniu. Pojawiły się u mnie znowu produkty firmy Ziaja. Testuję je stopniowo i dochodzę do wniosku, że może nie są to kosmetyki najwyższych lotów ale zawsze można coś trafić dobrego w bardzo dogodnej cenie.
Ostatnio zakupiłam kokosowe mleczko pod prysznic i kremowe mydło pod prysznic - kozie mleko. Jestem w trakcie używania tego pierwszego i stwierdzam, iż jest to dość fajny produkt. Ziaja Kokosowa jako żel pod prysznic jest dość gęsta, kremowa. Jej zapach określiłabym jako słodki, kokosowy, niestety chemiczny. Dobrze się pieni, tworząc lekką i kremową pianę. Po użyciu skóra jest miękka i gładka, ale nie powiedziałabym, że nawilżona, jednak żel nie wysusza przy częstym stosowaniu. Opakowanie jest poręczne i wygodne. Łatwo z niego wydobyć resztki produktu. Za 7 zł mamy 500 ml kosmetyku. Czego chcieć więcej ...?




Kolejny kosmetyk to Indola - maska regeneracyjna do włosów zniszczonych, 200 ml. Firma Indola oferuje profesjonale produkty do pielęgnacji włosów. Z tej firmy miałam już jedną maseczkę (był o niej oddzielny post ! ) - wygładzającą i się nie zawiodłam. Dlatego postanowiłam kupić kolejną maseczkę tej firmy. Zamawiam je przez Empik. Są w dogodnej cenie ok 23 zł.



Następny kosmetyk, który zakupiłam i polubiłam to L`biotica, Biovax, Intensywnie regenerujący szampon do włosów suchych i zniszczonych. Kupiłam go ponieważ nie zawiera substancji drażniących: parabenów, SLS, SLES oraz glikolu propylenowego. Substancje te mogą powodować podrażnienia skóry, a nawet stany zapalne. Przyczyniają się do powstawania łupieżu, swędzenia i wysuszania się skóry głowy. A ja często mam takie problemy. Receptura tego szamponu oparta została o naturalne i bezpieczne substancje aktywne. I rzeczywiście szampon nie podrażnia i nie powoduje u mnie łupieżu. Kompozycja ekstraktu z cynamonu i emolientów silnie nawilża i regeneruje przesuszone włosy, nadając im piękny połysk. Zabezpiecza przed utratą wilgoci utrzymując naturalną barierę lipidową skóry głowy. Będę go często kupować



I na koniec coś dla mojego męża . Woda toaletowa Architect Oriflame. Trwały, intensywny, męski zapach. W sam raz na zimę. Ulubione perfumy mojego mężulka Przepiękny zapach osobiście poleciłabym go każdej kobiecie na prezent dla swojego wybranka.

  • awatar Szpunka: Ziaja fajna dobra Polska firma :)
  • awatar Charlotte!: Mleczko pod prysznic srednio sie sprawdza, jego najwiekszym plusem jest zapach
Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (2) ›
 

 
Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (5) ›
 

 
W zeszłym roku Timberland’y obchodziły 50-te urodziny. To jeden z najwygodniejszych i najbardziej wytrzymałych modeli obuwia. Popularnością cieszy się zarówno w gronie kobiet, jak i mężczyzn. Świetnie sprawdza się nie tylko w zestawieniu z jeansami, koszulą w kratę, czy bluzą, ale i małą czarną, czy szortami połączonymi ze skórzaną ramoneską. To must have sezonu jesień-zima od lat!
Żółte timberlandy tak bardzo przypadły mi do gustu, że od kilku dni są w moim posiadaniu. Na zdjęciach niestety nie widać ich pięknego kolorku.


















Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (5) ›
 

 
O szczotce TT czytałam już przeszło rok temu, nie mogłam uwierzyć, że ten kawałek plastiku sprawdza się przy pielęgnacji włosów tak dobrze.
Stwierdziłam po dłuższym czytaniu już setnej recenzji, że sama muszę spróbować i zaryzykować te kilkadziesiąt złotych (59 zł), bo zżerała mnie bardzo ciekawość. . Dzisiaj będąc u fryzjera zobaczyłam, że są w sprzedaży. Zakupiłam jeden model w trosce o swoje włosy. Przetestowałam ją pierwszy raz i stwierdzam, że jest to najlepsza szczotka jaką miałam. Świetnie sobie radzi z rozczesywaniem włosów.
Tangle Teezer posiada unikalne zaprojektowane zęby flex,ułatwiające poślizg poprzez włosy. Szczotka eliminuje sploty i węzły, minimalizując łamanie, rozdwajanie i uszkodzenia spowodowane złym traktowaniem. Jest to idealne rozwiązanie dla każdego rodzaju włosów.Zalecana jest dla niezdrowych, zniszczonych koloryzacją włosów, przedłużanych włosów, splątanych a także dla dzieci, które nie lubią uczucia "ciągnięcia" podczas rozczesywania.
Tangle Teezer jest idealna do masażu skóry głowy, stymulując przyjemne doznania. I pięknie wygładza włoski. Jak najbardziej polecam.







Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (4) ›
 

 
Mamy grudzień. Temperatury spadają już poniżej zera. Z domu nie da się wyjść bez odpowiedniej oprawy. Poza ciepłą kurtką i butami, niezastąpionym elementem naszej zimowej garderoby powinien być duży szal. Im większy, tym lepiej. W tym sezonie szale w wydaniu XXL są niekwestionowanym numerem jeden. Zepchnęły one na dalszy plan tradycyjne kominy i zwykłe szaliki. Na pewno warto posiadać je w swojej szafie!
Wielkie szale otulą nas tak szczelnie, że żadne wiatry i chłody nie będą nam straszne. Jednym z najmodniejszych wzorów, które w tym sezonie pojawiają się na zimowych szalach jest krata. I To właśnie po nią powinniście sięgnąć, jeśli chcecie być modne.
Kraciasty szal ma to do siebie, że bez względu na to, z czym go połączymy, zawsze będzie prezentował się perfekcyjnie i stylowo. Fashionistki z całego świata noszą go na sto różnych sposobów. Zestawiają zarówno z monochromatyczną odzieżą, jak również tą w paski i kratkę. Wbrew pozorom krata połączona z kratą prezentuje się naprawdę ciekawie. Duży szal chętnie łączą ze skórzanymi ramoneskami, militarnymi parkami i oversizowymi płaszczami w męskim stylu. Z powodzeniem zestawiają go z ukochanymi dżinsami, oversizowymi koszulami, legginsami i dużymi swetrami.
Za oknem powietrze coraz mroźniejsze dlatego ja również postanowiłam zaopatrzyć się w cieplutkie szale.
Pierwszy szal zakupiłam w New Yorkerze w kremowo czerwoną kratę ( 59,90), dwustronny. Był to dobry wybór. Szal jest gruby prawie imitujący koc. Cieplutki i stylowy dodatek.
Drugi model kupiłam w Sinsay (29,90). Nieco cieńszy w czerwono czarną kratę. Bardzo twarzowy. Również jestem z niego bardzo zadowolona.




























 

 
Jeśli to była konstruktywna krytyka kogoś kto się zna na tym co robisz - przyjmij to jako radę, jako korektę kursu, jak informację samochodowego GPS- zboczyłaś z drogi, skręć w następną uliczkę w prawo (nie obrażasz się przecież na nawigację, że Ci pokazuje drogę, prawda?)

Jeśli była to krytyka kogoś, kto nie ma pojęcia o tym co robisz, zlekceważ to, bo jak można nadawać znaczenie opinii kogoś, kto nie wie jak coś działa?? przecież nie pytasz się mechanika jak zrobić wykwintny obiad, ani ogrodnika jak wytapetować pokój - bo te osoby nie są w tym fachowcami! więc analogicznie - wujek, który ledwo wiąże koniec z końcem - nie jest specjalistą od zarządzania pieniędzmi ani zakładania firmy, koleżanka, której małżeństwo się sypie - od związków, a wiecznie schorowany znajomy - do zdrowia...

Te osoby będą mówić do Ciebie poprzez własne strachy i ograniczenia, odradzać i bezmyślnie krytykować Twoje próby rozwinięcia skrzydeł...

Pomyśl przez chwilę..., osoba, która Cię "głupio" skrytykowała oprócz tej negatywnej opinii nie ma nic, z reguły siedzi bezczynnie na tyłku i boi się wysunąć nos poza swoją strefę komfortu... Ty za to robiąc to co robisz i będąc przekonana, że Twoja droga jest słuszna - codziennie zbierasz doświadczenia, codziennie uczysz się czegoś o sobie, odważasz się podejmować kolejne próby i testować rozwiązania, ale co najważniejsze, z każdym dniem przybliżasz się do tego na czym Ci zależy.